Witaj na 1stCav eSport Club
Portale internetowe:
Wybierz język: Polski English

Rok 2011 z perspektywy eSportu. napisał: Slova, 26.12.2010 o godzinie 14:40

Powoli kończy się pierwsza dekada XXI wieku, dotychczas bardzo owocnego dla interaktywnej rozrywki, zwłaszcza dla sportów elektronicznych. Te kilka ostatnich lat zdecydowanie umocniło pozycję dobrych i popularnych gier. Jednak następne dziesięciolecie to w końcu nie tylko nowe wyzwania czy coraz większe wymagania ze strony graczy. Oczekiwania zmieniły się także wobec zatwardziałych wydawców, a jak wiadomo interesy obydwu stron rzadko kiedy się pokrywają.

 

Bez wątpienia w tym roku miłośnicy sportów elektronicznych otrzymali solidną dawkę wartych uwagi tytułów. W pierwszym kwartale 2010 o serca graczy postanowiło zawalczyć studio DICE, prezentując Battlefielda: Bad Company 2, który teraz ponownie ubiega się o swoje pięć minut za pośrednictwem dodatku Vietnam, ale pomimo szczerych chęci graczy scena tej gry stopniowo zanika i ciężko dobrze jej rokować na przyszły rok.

Bez wątpienia najbardziej wyczekiwaną premierą roku 2010 był Call od Duty: Black Ops, który już na samym starcie posiadał dość liczną rzeszę graczy, rozbudowaną scenę i wiele klanów mających swoje początki jeszcze w CoD2 czy CoD4. Wszystko to dzięki przedrostkowi, który określa jedną z najlepszych serii gier w historii. Problem w tym, że na chwilę obecną Black Ops niczego do owej spuścizny nie wnosi, a „dobry” i popularny jest tylko dlatego, że to Call of Duty. Jednak nowego CoDa nie można skreślić już w tej chwili, pomimo tego, że odstraszył od siebie wielu wielbicieli Modern Warfare. Liczna i kreatywna scena z pewnością nie da umrzeć nowemu dziecku studia Treyarch, co potwierdzają prace nad promodem, mającym zmienić oblicze rozgrywek ligowych w Black Ops i którego premierę zapowiedziano na początek przyszłego roku. Tak więc, pomimo tego, że CoD: BO został wydany w listopadzie, to jako istotny budulec esportu zaistnieje dopiero w 2011 roku.

 

Poważnym graczem w kategorii elektronicznej rozgrywki może okazać się również Alliance of Valiant Arms. Darmowa koreańska gra na silniku Unreal Engine 3, która co prawda swoją premierę miała rok temu, ale obsługujące ją europejskie serwery pojawiły się dopiero niedawno. Wraz z ich utworzeniem z letargu zaczęła budzić się czekająca na lepsze czasy scena i nie wykluczone, że AVA złotymi zgłoskami dopisze się do sukcesu darmowych strzelanek, takich jak chociażby sławny Wolfenstein: Enemy Territory.

 

Opisane powyżej gry można ocenić już w tej chwili na podstawie autopsji. Tymczasem rok 2011 zapowiada się naprawdę apetycznie, jeżeli chodzi o potencjalne nowe drogi rozwoju sportów elektronicznych.

 

Pierwszą poważną premierą przyszłego roku będzie Homefront, gra fabularnie osadzona w bliskiej przyszłości i traktująca o inwazji zjednoczonej pod przewodnictwem Partii Pracy Korei na osłabione kryzysem gospodarczym i kulturowym Stany Zjednoczone Ameryki. Pomimo tego, że scenariusz wydaje się być nieco naciągany, to gra może trafić w gusta potencjalnych niedzielnych graczy bezpardonowością w ukazywaniu represji wobec ludności cywilnej na okupowanych przez Azjatów terenach.

No dobrze, a co z trybem multiplayer, bo to właśnie ta część gry jest najbardziej interesującą? W tej chwili na ten temat można co najwyżej rokować. Twórcą Homefront jest Kaos Studios z siedzibą na Manhattanie, znane z Frontlines: Fuel of War, strzelaniny, która miała olbrzymi potencjał i wielkie możliwości, jednak nie odniosła sukcesu chyba tylko przez brak zainteresowania ze strony potencjalnych nabywców. Mechaniką zbliżona do serii Battlefield gra odstraszała futuryzmem, ale za to oferowała bardzo ciekawe mapy, rozbudowaną rozgrywkę i perspektywę rozwoju dla klanów. Ponadto Kaos Studios dbało o swoje dzieło do samego końca, dopieszczając produkt wieloma darmowymi DLC, łatkami a nawet zwiększeniem limitu graczy na serwerze do pięćdziesięciu dwóch osób. Już sama taka postawa twórców jest zachęcająca, jeżeli chodzi o Homefront, tym bardziej, że pierwsze pokazy trybu wieloosobowego ukazują wiele podobieństw między dwoma opisanymi powyżej pracami manhattańskiego studia. Grze na przyszłość dobrze wróży również wydawca, którym jest THQ, znane z mecenasowania obsypanemu nagrodami i obecnemu niegdyś na WCG Warhammer 40 000: Dawn of War, bardzo popularnemu Company of Heroes czy Supreme Commander. Dodatkowo popularność Homefrontu mogą podbić kontrowersje wokół treści weń zawartych (aczkolwiek produkt ma być oznaczony jako 18+) i niedawne incydenty na Półwyspie Koreańskim. No i najważniejsze, gra ma posiadać dedykowane serwery! W chwili obecnej data premiery wyznaczona jest na 11 marca.

 

Kolejnym istotnym tytułem, który ma ukazać się w nadchodzącym roku, jest Red Orchestra 2: Heroes of Stalingrad, spadkobierca najbardziej realistycznej drugowojennej strzelaniny w historii. Studio 1C długo kazało czekać na nową Czerwoną Orkiestrę, ale z zapowiedzi i dostępnych materiałów jasno wynika, że producenci przez cały ten czas nie leniuchowali i do swojej pracy przyłożyli się jak trzeba. Tym samym do życia powoli zaczęła powracać również scena RO, niegdyś prężna i dobrze prosperująca, o czym świadczy obecność gry na WCG. Już teraz trwają prace nad platformą ligową dedykowaną wyłącznie Bohaterom Stalingradu, która w zamierzeniu twórców ma skutecznie konkurować z takimi serwisami jak ESL czy ClanBase. Mowa oczywiście o ROladder.net, za którym stoi siedmioletnie doświadczenie, skupienie się na konkretnym tytule i „stara kadra” administratorów, sprawujących niegdyś pieczę nad rozgrywkami w Red Orchestra: Ostftont. Jeżeli więc wszystko przebiegnie pomyślnie, scena RO2 rozwinie się na nowo jeszcze przed premierą samej gry. Ponadto Red Orchestra 2 ma wspierać modyfikacje, a twórcy będą promować grupki zapaleńców ulepszających z pasją ulubiony tytuł. Już w tej chwili po sieci krąży zapowiedź kilku modów, w tym jednego przenoszącego akcję do ogarniętego wojną Wietnamu lat sześćdziesiątych XX wieku. Zapowiada się więc dobra gra w starym stylu.

 

Nadchodzący rok przyniesie również nowe odsłony serii Battlefield. Pierwszą z nich jest będący aktualnie w fazie betatestów Battlefield: Play4Free – darmowa strzelanina multiplayer z systemem mikropłatności. Gracz będzie mógł odblokować unikalne, niedostępne w normalnym trybie rozwoju postaci uzbrojenie za prawdziwe pieniądze, tak jak ma to miejsce w Battlefield Heroes. Trudno orzec, czy gra odniesie sukces. Z jednej strony przyciągnie starych wyjadaczy, pamiętających jeszcze początki Battlefielda 2, bo do tej części serii Play4Free ma się upodobnić. Kusząca może okazać się także oprawa graficzna znana z Bad Company 2. Z drugiej strony wiele osób już teraz odstrasza wizja szalejących z superuzbrojeniem dzieciaków, którym udało się ukraść kartę kredytową taty. Ponoć mają być mody i zaawansowane opcje ustawienia serwera, ale studio DICE już teraz stwierdziło, że nie udostępni plików serwerowych. Pozostaje mieć nadzieję, że Battlefield Play4Free zadomowi się w jakiejś poważnej lidze, a mikropłatności nie wpłyną na jakość rozgrywki.

 

Chyba najbardziej wyczekiwaną przez fanów BFa odsłoną serii jest Battlefield 3, o którym dotychczas niewiele wiadomo. Wątpliwości nie ma co do silnika gry – DICE wykorzysta tu swój sztandarowy produkt, czyli Frostbite w wersji 2.0. Możemy więc spodziewać się masowej destrukcji otoczenia i efektów wizualnych rodem z hollywoodzkich superprodukcji, za czym idą wyśrubowane w górę wymagania sprzętowe. Z oświadczeń producenta wynika również, że Frostbite 2 nie będzie wspierać DirectX 9.0 (nikt jednak nie stwierdził, że gra się na nim nie uruchomi), za czym idzie brak wsparcia dla konsol nowej generacji (wszystkie obsługują najwyżej DX 9.0). Daje to ogromne nadzieje na powrót do korzeni, czyli do gry stworzonej z myślą o komputerach osobistych, aczkolwiek w konkursie na stronie produktu do wygrania są również wersje PS3 i Xbox360. Akcja Battlefielda 3 zostanie osadzona w czasach współczesnych, mapy będą większe niż w BC2, znajdzie się na nich więcej pojazdów. To najważniejsze i w tej chwili jedyne pewne informacje odnośnie strony technicznej nowej produkcji szwedzkiego studia. Warto także wiedzieć, że osoby, które zakupiły Medal of Honor otrzymają dostęp do zamkniętych betatestów BF3. Brzmi kusząco.

 

Następna w kolejności wyczekiwaną premierą jest opóźniany już kilka razy Brink, nowa gra Splash Damage, czyli twórców legendarnego Wolfenstein: Enemy Territory i Enemy Territory: Quake Wars. Już sama wiedza na temat autorów pozwala dać ich nowemu dziełu spory kredyt zaufania, tym bardziej, że na opublikowanych dotychczas materiałach z rozgrywki wieloosobowej widać kontynuację rozwoju mechaniki znanej z Wolf: ET, a więc podział na klasy, zróżnicowane cele misji i rozgrywka z niespotykanym nigdzie indziej naciskiem na współpracę wewnątrz drużyny. A wszystko to w zapierającej dech w piersiach oprawie wizualnej futurystycznego świata i doskonałej fizyce uzyskanej dzięki technologii idTech5. Modernizacja sprzętu komputerowego będzie nieunikniona. Gra zaoferuje także możliwość indywidualizacji swojego wirtualnego żołnierza na poziomie spotykanym dotychczas głównie w grach RPG, bogaty wybór uzbrojenia i ekwipunku. Twórcy zapowiedzieli również wsparcie dla modów, własne serwery etc. Pozostało już chyba tylko zbierać pieniądze na ulepszenie komputera.

 

Wszystko wskazuje na to, że rok 2011 pod względem dobrze zapowiadających się gier będzie bogatszy od swojego poprzednika. Miejmy nadzieję, że wszyscy twórcy zrealizują nadzieje graczy i każdy otrzyma produkt końcowy idealnie dopasowany do swoich oczekiwań.



#1Polandscyzer28.12.2010 10:22
Avatar
Ja chce Brink`a ja chce Brink`a
quote
#2PolandKondzikS28.12.2010 13:20
Avatar
Dobry art Slova. Ten Brink na kiedy jest zapowiadany?
quote
#3PolandLuckyLuck29.12.2010 02:55
Avatar
moja opinia:
brink - za bardzo futurystyczny, trafi tylko do społeczności fanów twórców ET oraz niewielkiej rzeszy casualowych graczy.
homefront - za dużo bajerów, z tego co widzę zbyt prosty model strzelania, bronie pozbawione recoila. Będzie powtórka z Frontline FoW, gierka fajna ale do eSportu nie zaciągnie.
Battlefield Play4Free - jak każda darmowa gra przyciągnie najwięcej cziterów. Było battlefield heroes, teraz to... Oby tylko przyciągnąć ludzi i na nich zarobić.
Red Orchestra 2 - coś na co czekam z wielką niecierpliwością i nadzieją na lepsze "jutro" świata esportowego.
Moim zdaniem jedyny tytuł mający szansę przetrwać dłużej niż 3-4 miesiące a nawet dużo dużo więcej...
quote
#4PolandMaziolos03.01.2011 14:58
Avatar
Hmm jakoś nic z tąd do mnie nie przemawia. Może pogram troche w nowego Bfa P4f i nic więcej.
quote
#5PolandMarcelPL14.01.2011 03:01
Avatar
a ja jestem ciekaw RO 2 i Brinka. miejmy nadzieję, że w tym roku uda się kupić dobrą grę, która przyciągnie na rok grania a nie jak Bo czy MoH na chwilę. nawet Battlefield niestety nie udał się w takim stopniu jak zapowiadano.
quote
#6Polands0k101.08.2011 02:23
Avatar
Za nami już połowa roku, ja spojrzałem na ten ART. i stwierdzam, że tyle projektów, a żadna gra nie udałą się nawet chyba w połowie jak powinna.. Nie żyją tak jak nadal CoD4, CS czy nawet już ET.. Twórcy nie potrafią zadbać o graczy.. Raczej już tylko o portfele.. Wciąż czekamy na RO2 oraz BF3.. Czas znów pokaże.. wink
quote
Musisz być zarejestrowany!
QUAKE Krótki wywiad z AleXem... 205 26.02.2012 - 12:00 views
QUAKE Rozmowa z Pawłem Typiakiem... 1401 14.04.2011 - 11:59 views
QUAKE Krótka rozmowa z HEDROXXem ... 1078 21.02.2011 - 10:19 views
QUAKE Wywiad z Błażejem "Pukin" ... 1096 20.02.2011 - 11:10 views
QUAKE Wywiad z Adrianem "LuckyLuck... 1416 06.02.2011 - 20:59 views
Odchodzę... 15.12.2010 - 23:44
Radio 1stCav 09.12.2010 - 02:07
Zasypało mnie... 02.12.2010 - 11:07
Wiki Liki ;D 30.11.2010 - 16:26
Moja ulubiona marka sprzętu dla graczy to:
SteelSeries
Logitech
Razer
A4Tech
Microsoft
Roccat
Zowie
Sennheiser
Creative
Inna ( zostaw w komentarzu)
AVA [news] Wyniki AVA Demolition Cu... 16.05.2012 Napisał: kolek 16:51
07.05.2012 Napisał: x3v 13:15