Witaj na 1stCav eSport Club
Portale internetowe:
Wybierz język: Polski English

Warface 5on5 Community Cup #5 Europe napisał: QuePasa^, 17.12.2015 o godzinie 23:10

12 grudnia 2015, o godzinie 18 rozpoczął się Warface 5on5 Community Cup #5 Europe. Był to dla nas pierwszy sprawdzian po kryzysie i przeprowadzonej rewolucji. Co najważniejsze, pierwszy pod pełnym szyldem w grze "1stCav eSport".

Zważając na wyniki osiągane w czasie poprzednich turniejów, tym razem za cel postawiliśmy sobie wygranie dwóch pierwszych meczów i awans do 3 rundy.


W pierwszej rundzie rozgrywek trafiliśmy na szwedzki zespół Mighty Duck.S. Rywal wydawał się mocny, lecz prawda wyszła w praniu. W sumie lekkie zwycięstwo (2:0 - 12:6) pozwoliło nam na przybliżenie się do zakładanego celu.


W drugiej rundzie na widok rywali lekko się podłamaliśmy. USA Team Uproar pochodzący z Stanów Zjednoczonych oraz Kanady. Z góry wiadome było, że przyjdzie nam granie z pięciorgiem red pingerów, i tak też się stało. Postanowiliśmy stoczyć walkę, lecz nierealne było zrobienie czegokolwiek. Wynik tego kompletnie niesprawiedliwego i nie mającego prawa istnienia meczu wyniósł (0:2 - 0:12). Poprzedni ich rywal przegrał z identycznym wynikiem. Amerykanie chcąc zamknąć nam usta, mając administratora w swoim teamie zaakceptowali wynik meczu bez naszej zgody i sami siebie przerzucili do kolejnej rundy. Podobnie postąpili wcześniej z Portugalczykami. My jednak się nie poddaliśmy i zgłosiliśmy sprawę najwyżej, jak to było możliwe w ESL'u i owi oszuści zostali ukarani dyskwalifikacją. Walkower i awans dla nas!


W taki sposób dotarliśmy do 3 rundy, tam gdzie chcieliśmy. Tam mieliśmy rozegrać spotkanie z 2 składem niezwykle mocnej ekipy Italy Italian Clan. Mecz nie został nawet rozpoczęty, bo jak się okazało, również i ten przeciwnik nie grał czysto i posiadał zawodników z Ameryki Północnej. Dyskwalifikacja i walkower dla nas.


Dnia następnego nadszedł czas na walkę o finał. Wielki stres, nasz pierwszy stream, a po drugiej stronie najmocniejsza drużyna jaka kiedykolwiek startowała w ESL'owskiem turnieju WarFace - MedEx. Składała się z członka klanu Medic oraz czterech graczy Exception. Z góry był znany wynik meczu i pierwszą część spotkania polegliśmy 0:6, a drugą 5:6. Wynik całego spotkania: (0:2 - 5-12).


W ramach pocieszenia pozostaje nam walka o 3 miejsce z drugim składem nowo powstałego i diabelsko silnego klanu Paranoia. Jaka szkoda, że to właśnie ten mecz nie był streamowany. Walka, zaciętość, a zaraz przyjacielskie traktowanie sprawiło, że było to świetne widowisko nawet dla nas.
Pierwsza mapa: District

Niebywale ciężka rozgrywka, w której polegliśmy dwukrotnie 6:3. Punkt dla Paranoia. (6:12 - 0:1)
Druga mapa: D17

Małe mapy to nasza specjalność, co potwierdziliśmy w każdym fragmencie gry. Przeciwnik nie potrafił sprawić nam kłopotów w pierwszej rozgrywce ulegając aż 6:2. Tutaj nastąpiło rozluźnienie, ponieważ do wygranej wymagaliśmy już tylko 3 rund. Cel ten szybko wykonaliśmy i pozwoliliśmy odpocząć myślom. Ostatnie 2 rozgrywkę przegraliśmy 4:6, przegrywając ostatnie rundy po twardej rywalizacji.
Punkt dla 1stCav eSport (10:8 - 1:1)

Trzecia mapa: Factory
Średnia mapa pod względem wielkości, w miarę nam odpowiadająca. Każda runda obywała się w wielkich nerwach i do ostatniej kropli z każdej ze stron. Niestety brakło szczęścia w końcowych fazach pojedynczych rund i przegraliśmy dwukrotnie 4:6 i 3:6. Dodatkowym problemem była wymuszona zmiana zawodnika w czasie gry, po przez utratę prądu jednego z graczy.
Punkt dla Paranoia. (7:12 - 1:2)

I tak o to dobiegł końca 5 turniej ESL.
1 Miejsce: MedEx
2 Miejsce: paranoia
3 Miejsce: Paranoia
4 Miejsce: Poland 1stCav eSport

Osobiście spostrzegłem ogromne zaangażowanie ze strony klanowiczów. Wcześniej ciężko było to dostrzec. Pokazaliśmy hart ducha, kły, waleczność i to, że potrafimy. Yes, we can!
Duży progres w porównaniu do wcześniejszych turniejów. Czego brakło? Zgrania, odporności na stres, szczęścia i trochę umiejętności. Jednakże jestem dumny z chłopaków i wiem, że zasłużyliśmy na daną nam szansę po dyskwalifikacji nieuczciwych zespołów. Ulegliśmy jednak presji i nie udało się potwierdzić tego.

Co w przyszłości? Turniej ten sprawił, że w 100% weszliśmy na dobrą ścieżkę. Rekruci, powracający gracze, wyciągnięte wnioski, no i nie musimy już martwić się o kwestie organizacyjne. Pozostaje nam tylko trening i powtórzenie sukcesu z tego weekendu. Dziękuję za walkę chłopakom, a przeciwnikom na podium gratuluję sukcesu osiągniętego dzięki fair play i niewątpliwym umiejętnościom.

Nasz skład: Poland Rojes, Poland Jarexxos, Poland Polako, Poland Lysyityle, Poland kolejorzek i rezerwowy Poland tomek1303, któremu również bardzo dziękuję za obecność i pomoc wtedy, kiedy był potrzebny.


Musisz być zarejestrowany!
QUAKE Wywiad z Albertem 'mustaff' ... 6064 29.01.2014 - 12:58 views
QUAKE Krótki wywiad z AleXem... 6314 26.02.2012 - 12:00 views
QUAKE Rozmowa z Pawłem Typiakiem... 7568 14.04.2011 - 11:59 views
QUAKE Krótka rozmowa z HEDROXXem ... 7121 21.02.2011 - 10:19 views
QUAKE Wywiad z Błażejem "Pukin" ... 7363 20.02.2011 - 11:10 views
Warface 5on5 Community Cup ... 1314 25.01.2016 - 02:07 views
Warface 5on5 Community Cup #... 1098 17.12.2015 - 23:10 views
Relacja UgerGa z 1stCav Week... 2339 28.06.2015 - 16:40 views
Halloween w GR:P... 2914 02.11.2014 - 14:55 views
Październikowe zmiany w GR:... 2459 29.10.2014 - 20:38 views